Dwa Rowery – Natalia i Mateusz
  • Home
  • Blog
    • Podróże
      • Polska
      • Czechy
      • Niemcy
      • Szwajcaria
      • Francja
      • Hiszpania
      • Włochy
      • Austria
    • Pozostałe
      • Motywacja
      • Przemyślenia
    • Wyścigi
    • Recenzje
  • Współpraca
  • Sklep
    • Koszyk
    • Regulamin sklepu
    • Polityka prywatności
    • Zasady

Znowu morze – z Wrocławia do Międzyzdrojów

·

20 maja, 2019
morze

Od dziś nowa odsłona wyszukiwarki połączeń kolejowych wita osoby planujące podróże – krzyczał nagłówek maila służbowej poczty. Odświeżony Portal Pasażera na stałe zastąpił starą i niespecjalnie przyjazną witrynę, choć wersja beta była dostępna do testowania od ponad roku. Do prośby o wypróbowanie działania zmodernizowanej strony podszedłem bardzo serio, sprawdzając czy znajdę tam wszystkie możliwe połączenia, które w jak najkrótszym czasie pozwolą mi przedostać się do docelowej destynacji.

Moim ulubionym „sprawdzaczem” jest trasa Wrocław Główny – Prudnik na której wiem, że istnieją szybsze połączenia, których wielokrotnie wyszukiwarki nie były w stanie pokazać. I tu pierwsze miłe zaskoczenie – jest! Portal Pasażera dostrzegł, to co przed długi czas pomijał w wynikach wyszukiwania. No, dobra – to czas na połączenia grubszego kalibru. Świnoujście – Wrocław Główny. Od kolegów kolejarzy będących również zapalonymi kolarzami wiedziałem o istnieniu szybkiego i taniego połączenia pociągów Polregio z jedną przesiadką w Zielonej Górze. W wynikach wyszukiwania nie zawsze się ono wyświetlało, dając pierwszeństwo ekspresom IC i TLK. Wstukuję w klawiaturę nazwy odpowiednich stacji i znów miłe zaskoczenie, jest!

– A ile by to było do tego Świnoujścia? – i długo się nie zastanawiając odpaliłem RidewithGPS łącząc dwa punkty na mapie. 449 kilometrów – To tak w sam raz na sobotnią wycieczkę – pomyślałem, zupełnie nie mając świadomości, że tak szybko wykorzystam ten ślad na trasie.

Dwa dni później, w sobotni poranek (noc?) obudziłem się o 2:00 rano wiedząc tylko tyle, że chcę zrobić tego dnia „trochę” kilometrów. Chciałem wrócić do Szklarskiej Poręby i ruszyć swoim trackiem Race Through Poland do Pradziada. Prognozy pogody zapowiadające burze z obfitymi ulewami nie zachęcały ani trochę. Sprawdziłem więc jak synoptycy przewidują sytuację na północy. Zdecydowanie lepiej! Długo się nie zastanawiając włączyłem zapisany ślad i ruszyłem przed siebie, zupełnie nie wiedząc co mnie czeka. Nie analizowałem przygotowanego śladu zawierzając się w pełni informatycznym algorytmom.

Do Głogowa jadę znanymi asfaltami – raz lepszymi, raz gorszymi – ale niespecjalnie utrudniającymi pokonywanie kolejnych kilometrów. W powietrzu krąży mgła, osiadając się na dobre tuż nad glebą za Ścinawą. Zimne i ciężkie powietrze nieco przeszkadza, trochę frustruje, ale daje też nadzieję na przyjemny i pogodny dzień. Na pograniczu województw dolnośląskiego i lubuskiego rozpoczynają się pierwsze nawigacyjne problemy. Idealny asfalt prowadzący tuż pod lasem zamienia się w piaszczystą nawierzchnię, którą mimo szczerych chęci rowerem szosowym nie jestem w stanie przejechać. Muszę zawrócić kilka kilometrów do głównej drogi i nią dostaję się do Sławy. Tam znów ślad robi mi psikusa chcąc prowadzić zapewne malowniczą, aczkolwiek szutrową ścieżką wzdłuż jeziora. Szybko odnajduję alternatywę w postaci drogi wojewódzkiej 278.

Widząc policjantów celujących we mnie laserowym radarem, przez chwilę zastanawiam się czy nie zauważyłem jakiegoś znaku. Nie, niemożliwe. Mijając niebieskich rzucam im tylko radośnie – Spokojnie, jeszcze tak szybko nie jeżdżę. Z niezrozumiałych przyczyn chwilę później opuszczam równą jak stół drogę 278 i zamiast do Sulechowa jadę w kierunku Kargowej i Babimostu. Dlaczego do cholery on mnie tędy prowadzi? – zastanawiam się, a po chwili przypominam, że rok temu tędy wracałem z Świebodzina. Słusznie stwierdzam, że sztuczna inteligencja analizując moje aktywności przy tworzeniu śladu zapewne kierowała się tym faktem.

Mam dobry czas – myślę sobie, choć z kalkulacji wynika że utrzymując obecne tempo spóźnię się na zachód słońca, który – wiele wskazywało – będzie wspaniały. Od Świebodzina przyspieszam, na Wahoo rzadko dostrzegam prędkość poniżej 30 km/h, choć w dużej mierze pomaga wiatr i droga. Jadę starą „3”, w zdecydowanej większości gładką, z pasem awaryjnym i niemal pustą. To co nadrobiłem, szybko tracę w Gorzowie Wielkopolskim. Światła, remonty i nieoczywiste oznakowanie generują kolejne minuty straty. W nagrodę dostaję przyjemny brukowany podjazd – jedyne miejsce na blisko 500-kilometrowej trasie, które podjazdem mogę nazwać.

Wciąż nic straconego – spoglądam na zegarek i dalej gonię. Z Gorzowa do Szczecina docieram w nieco ponad 2 godziny, zatrzymując się jedynie w Lipianach na ostatni dłuższy postój. Szybkie zakupy: daktyle, orzechy, jakieś batony „energetyczne” i picie. Tego ostatniego potrzebuję więcej, niż zazwyczaj. A, to może jeszcze te żelki wezmę – będą na wieczór, albo jutro do pociągu – nie wiem jeszcze, że uratują mnie przed nadciągającą „bombą” kilkanaście kilometrów przed celem.

Do Szczecina wjeżdżam przed godz. 18:00. Jest bardzo dobrze. Do zachodu pozostały ponad 3 godziny, a mi raptem 80 km. Nie spodziewam się, że na tym ostatnim odcinku asfalt znacząco się pogorszy, ograniczając moje zapędy. Prędkość spada wyraźnie poniżej 30 km/h, a pokonywanie kolejnych kilometrów trwa coraz dłużej. Do tego wiatr wraz ze zbliżaniem się do morza odwraca się wiejąc z północy, co dodatkowo utrudnia sprawę. Muszę zweryfikować plany i zamiast do Świnoujścia planuję dojechać już tylko do Międzyzdrojów.

W Wolinie track usilnie stara się mnie skierować na S3. Nie pozwalają mi na to znaki, a ja błądzę trzymając się blisko obranego śladu. Dopiero po kilku kilometrach droga staje się „normalną” krajówką i mogę z niej skorzystać. Wiem już, że nadmorski zachód słońca jest poza moim zasięgiem. Pomarańczowy okrąg chowa się za horyzontem mniej więcej 5 kilometrów przed Międzyzdrojami. No cóż, trudno. Innym razem. Wjeżdżam na plażę i wyciągam wiezionego przez kilkadziesiąt kilometrów w tylnej kieszeni Bosmana. Jak sobota wieczór, to tylko piwo. Jak piwo, to tylko na plaży. Jak plaża, to tylko w Międzyzdrojach.

Tags: bikepacking blog kolarski długi dystans na rowerze dzień na rowerze kolarstwo międzyzdroje morze
←Previous: Zimny prysznic na Race Through Poland 2019 #rtp2019
Next: 7 miejsc w Jesionikach, których nie możesz ominąć→
Dwa Rowery – Natalia i Mateusz
  • Facebook
  • Instagram
  • TikTok
Używamy plików cookie na naszej stronie internetowej, aby zapewnić Ci najbardziej odpowiednie wrażenia, zapamiętując Twoje preferencje i powtarzając wizyty. Klikając „Akceptuję”, wyrażasz zgodę na używanie WSZYSTKICH plików cookie.
UstawieniaAkceptuję
Manage consent

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. These cookies ensure basic functionalities and security features of the website, anonymously.
CookieDurationDescription
cookielawinfo-checkbox-analytics11 monthsThis cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Analytics".
cookielawinfo-checkbox-functional11 monthsThe cookie is set by GDPR cookie consent to record the user consent for the cookies in the category "Functional".
cookielawinfo-checkbox-necessary11 monthsThis cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookies is used to store the user consent for the cookies in the category "Necessary".
cookielawinfo-checkbox-others11 monthsThis cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Other.
cookielawinfo-checkbox-performance11 monthsThis cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Performance".
viewed_cookie_policy11 monthsThe cookie is set by the GDPR Cookie Consent plugin and is used to store whether or not user has consented to the use of cookies. It does not store any personal data.
Functional
Functional cookies help to perform certain functionalities like sharing the content of the website on social media platforms, collect feedbacks, and other third-party features.
Performance
Performance cookies are used to understand and analyze the key performance indexes of the website which helps in delivering a better user experience for the visitors.
Analytics
Analytical cookies are used to understand how visitors interact with the website. These cookies help provide information on metrics the number of visitors, bounce rate, traffic source, etc.
Advertisement
Advertisement cookies are used to provide visitors with relevant ads and marketing campaigns. These cookies track visitors across websites and collect information to provide customized ads.
Others
Other uncategorized cookies are those that are being analyzed and have not been classified into a category as yet.
SAVE & ACCEPT
 

Wczytywanie komentarzy...