Mateusz już szósty sezon jeździ na rowerze tytanowym. Ja również od dłuższego czasu chciałam przesiąść się na rower z tego właśnie materiału. Dotychczas jeździłam bowiem na aluminiowym Rondo Ruut AL1. Po trzech latach intensywnej eksploatacji wymagał on już kilku poważniejszych napraw. Dlatego postanowiłam, że w tym roku przyszedł czas na wymianę.
Mateusz zamawiał swój rower u producenta ram tytanowych z Chin, natomiast ja zdecydowałam się na customowy rower wykonany w Polsce. Dlaczego i jak wygląda proces zakupu takiego roweru?
Od czasu, kiedy Mateusz zamawiał swój rower - czyli od 2021 r. - ramy tytanowe stały się zdecydowanie bardziej popularne i znacznie więcej marek - również polskich - ma już takie rowery w swoje ofercie. Jeżeli chcemy kupić rower tytanowy, mamy w zasadzie trzy opcje:
1. zakup gotowego roweru - obecnie istnieje na rynku naprawdę szeroki wybór, a rowery tytanowe są dostępne w większości mniej lub bardziej znanych marek, a nawet w popularnych sieciówkach sportowych,
2. zamówienie roweru bezpośrednio u jednego z producentów z Chin - tak jak zrobił to Mateusz, o czym możecie dokładnie przeczytać tutaj,
3. zamówienie roweru customowego wykonanego w Polsce.
Ja zdecydowałam się właśnie na tą trzecią opcję. Dlaczego? Powodów było w zasadzie kilka. Głównym z nich jest mój niski wzrost i związany z tym problem w znalezieniu ramy odpowiednich rozmiarów. Żaden z producentów oferujących gotowe rowery nie posiada w ofercie małej ramy, która byłaby dostosowana do moich potrzeb. A nawet jeżeli rama teoretycznie pasowałaby dla mojego wzrostu - 158 cm - to rower i tak wymagałby wielu modyfikacji. O ile siodełko można łatwo przenieść ze starego roweru, to i tak na wstępie czekałaby mnie jeszcze prawdopodobnie wymiana kierownicy na 360 mm - nie wiedzieć czemu żaden producent nie daje takiej nawet w ramach XS - a także korby. Tak więc już na wstępie koszt roweru wzrósłby o te dodatkowe elementy.
Dlaczego więc nie zamówiłam roweru z Chin, tak jak Mateusz? W szczególności, że Mateusz jest ze swojej ramy bardzo zadowolony. Jednak gdy ją zamawiał, był to już jego kolejny rower i wiedział dokładnie, jaką geometrię chce uzyskać. Ja też miałam już wcześniej kilka rowerów, jednak na żadnym z nich pozycja nie była dla mnie w pełni komfortowa. Poprzedni Rondo miał pozycję dość mocno sportową, przez co na dłuższych trasach występował u mnie ból w plecach. Chciałam, aby mój nowy rower miał pozycję komfortową na długie dystanse i na wielodniowe trasy bikepackingowe, a niekoniecznie do ścigania się. W związku z tym potrzebowałam pomocy w zaprojektowaniu mojej nowej ramy.
I tutaj idealnym rozwiązaniem okazało się dla mnie zamówienie roweru u Bartka z Karamba Frameworks. Bartek od lat wykonuje customowe ramy stalowe, a od pewnego czasu także właśnie tytanowe.
Tak więc, jeszcze w styczniu tego roku napisałam do Bartka przez formularz na jego stronie i przedstawiłam powyższy problem. Bartek odpisał, że jak najbardziej może wykonać dla mnie ramę, ale doradził też, że w moim przypadku dobrze byłoby wcześniej skorzystać z sizingu i w tym zakresie polecił współpracę z Jakubem Muriasem, z którym często współpracują w tego typu sytuacjach.
Zatem kolejnym krokiem był wyjazd do Rzeszowa. Udało mi się umówić z Jakubem na połowę lutego. Sizing został zrobiony na bazie mojego obecnego roweru, do którego Kuba przymocował specjalny, regulowany mostek i sprawdzaliśmy, jaka pozycja jest dla mnie najwygodniejsza.
Następnie przekazał wszystkie niezbędne pomiary Bartkowi, który mógł na tej podstawie zrobić projekt roweru idealnie dopasowany do mojego wzrostu i planowanego sposobu użytkowania, ale też biorąc pod uwagę wszystkie niezbędne aspekty techniczne. Przy okazji wizyty w Rzeszowie spotkaliśmy się z Bartkiem i omówiliśmy szczegóły projektu, a po tygodniu otrzymałam gotowy projekt na maila, wraz z dokładną wyceną roweru ze wszystkimi komponentami.
Jak się okazało, zaprojektowanie tak małego roweru, zapewniającego jednocześnie komfortową, stosunkowo wyprostowaną pozycję, wcale nie było łatwe - głównie ze względu na to, że istniało ryzyko wystąpienia tzw. toe overlap, czyli zahaczania stopą o koło przy skręcie. Ostatecznie jednak po wymianie jeszcze kilku maili ustaliliśmy wszystkie szczegóły i przyszedł czas na wpłatę zaliczki. A potem nastąpił najtrudniejszy etap, czyli oczekiwanie :)
Pierwotnie rower miał być gotowy mniej więcej pod koniec maja, jednak dostawa niektórych cześci się opóźniła i ostatecznie rower był gotowy na początku lipca. W końcu nadszedł czas na odbiór i kolejną wycieczkę do Rzeszowa. Wcześniej ustaliliśmy, że rower będę odbierać osobiście, bo niektóre elementy przenosiłam ze starego roweru. Po złożeniu i odebraniu roweru ponownie wybrałam się do Jakuba już z nowym rowerem na fitting.
Zapewne najbardziej nurtującym Was pytaniem jest cena. Jednak nie ma sensu, abym ją tutaj podawała, bo zależy ona od wielu czynników. Mogę jedynie powiedzieć, że na pewno jest to droższa opcja niż ta, z której skorzystał Mateusz. Tańszy będzie także zakup roweru w sieciówce. Natomiast już zakup w jednej z kilku polskich „manufaktur” (które i tak sprowadzają ramy z Chin) będzie droższy, i to całkiem sporo.
Tak więc mogę powiedzieć, że w rozsądnej cenie otrzymałam rower w 100% dopasowany do mnie. Co dla mnie ważne, nie musiałam też płacić za komponenty, które i tak poszłyby do wymiany. Ponadto, zostawiłam sobie moje dotychczasowe koła, bo są jeszcze stosunkowo nowe i planuję je wymienić dopiero w przyszłym sezonie, dzięki czemu koszt roweru bardziej rozłoży się w czasie.
Na dokładne podsumowanie przyjdzie pewnie jeszcze czas po dłuższym użytkowaniu. Na ten moment, po dwóch tygodniach od odebrania roweru i po przejechaniu ponad 700 km, mogę powiedzieć że jedyne, czego żałuję, to że nie zdecydowałam się na ten zakup wcześniej.
Różnica pomiędzy rowerem aluminiowym jest mocno odczuwalna. Tytan zdecydowanie lepiej tłumi drgania. Jednak najważniejsza jest dla mnie wygodna pozycja. Idealnie dobrana geometria ramy rzeczywiście robi różnicę, a lepsze dopasowanie w odczuwalny sposób przekłada się na bardziej efektywny transfer mocy, a co za tym idzie szybszą jazdę i mniejsze zmęczenie.
Na koniec podsumujmy podobieństwa i różnice pomiędzy tym, jak wyglądał proces zamówienia mojego roweru oraz roweru Mateusza. Na wstępie trzeba dodać, że oba rozwiązania są dla osób, które mają konkretne, sprecyzowane wymogi co do roweru, a ponadto nie jest im straszny długi czas oczekiwania. Jeżeli chcesz mieć rower od razu, to lepiej wybrać coś z gotowych modeli dostępnych na sklepowych półkach i w sklepach internetowych.
W przypadku Mateusza, czas oczekiwania na wykonanie ramy wynosił około dwa miesiące i kolejne dwa trwał jej transport z Chin. W moim przypadku czekałam na rower pół roku, a to i tak tylko dlatego, że na zamówienie zdecydowałam się sporo przed sezonem. Rozwiązanie, które wybrał Mateusz jest też z pewnością tańsze, jednak wymagało ono po pierwsze umiejętności prawidłowego określenia geometrii ramy (choć można też wybrać ramę z katalogu), a po drugie - doboru wszystkich komponentów. Następnie Mateusz skorzystał z zaufanego serwisu, który pomógł mu złożyć rower. Natomiast ja otrzymałam już rower gotowy do jazdy, a przede wszystkim miałam pewność, że będzie on idealnie dobrany pod kątem rozmiaru, a także dobrze zaprojektowany również pod kątem technicznym.
Ramy tytanowe charakteryzują się większą wytrzymałością, niż jakikolwiek inny materiał, zdecydowanie lepiej tłumią drgania. Dodatkowo rama wykonana z tytanu nie rdzewieje.
W Polsce produkcją ram tytanowych z komponentów Reynolds i Dedacai zajmuje się Karamba Frameworks z Rzeszowa.
W naszym przypadku trwało to około pół roku.
Koszt jest uzależniony od preferencji i wymagań użytkownika, ale kwota jest porównywalna z dobrej jakości ramą karbonową.
Seryjne rowery rzadko są idealnie dopasowane do osób o nietypowym wzroście lub proporcjach ciała. W gotowym rowerze często trzeba od razu wymieniać komponenty (np. kierownicę czy korbę), co podnosi koszt. Wybór ramy customowej gwarantuje geometrię w 100% stworzoną pod Twoją anatomię i styl jazdy, bez konieczności płacenia za części, które trafiłyby do wymiany.
Zamówienie ramy bezpośrednio z Chin jest tańszą opcją, ale wymaga dokładnej znajomości geometrii ramy, samodzielnego doboru części i organizacji montażu. Decydując się na polską manufakturę, zyskujesz pełne wsparcie w zaprojektowaniu ramy od zera, profesjonalny sizing oraz możliwość odebrania kompletnie złożonego i dopasowanego roweru.
Proces składa się z kilku kroków: Wstępna konsultacja i określenie potrzeb, Sizing (bike fitting wstępny) – pomiary na regulowanym rowerze testowym, Projekt i wycena przygotowane przez rama-konstruktora, Akceptacja i produkcja ramy oraz kompletowanie komponentów, Odbiór i fitting końcowy na gotowym rowerze.
Nie. Ogromną zaletą budowania roweru na zamówienie jest elastyczność. Możesz przenieść sprawne części ze swojego dotychczasowego roweru (np. siodełko, osprzęt czy stosunkowo nowe koła), a ich wymianę odłożyć na przyszłość. Pozwala to wygodnie rozłożyć koszty całej inwestycji w czasie.
To idealne rozwiązanie dla rowerzystów o konkretnych i sprecyzowanych wymaganiach – zwłaszcza osób szukających wygody na wielodniowe trasy bikepackingowe, osób o niższym lub wyższym wzroście mających problem z dopasowaniem fabrycznych rozmiarów oraz dla każdego, kto ceni wyjątkową trwałość i indywidualne podejście.
Tytan charakteryzuje się znacznie lepszym tłumieniem drgań i mikrowstrząsów z nawierzchni. W połączeniu z idealnie dobraną geometrią ramy przekłada się to na mniejsze zmęczenie organizmu na długich dystansach, wyższy komfort jazdy oraz bardziej efektywny transfer mocy.
Kluczowy jest czas – produkcja ramy customowej oraz sprowadzenie dedykowanych komponentów może zająć od kilku miesięcy do pół roku. Cały proces warto więc zaplanować ze sporym wyprzedzeniem przed rozpoczęciem sezonu.
Zapisz się do newslettera Dwóch Rowerów — co miesiąc nowe pomysły na wyjazd.
Zero spamu. Możesz wypisać się jednym kliknięciem. Zapisując się, akceptujesz politykę prywatności.