Dwa Rowery – Natalia i Mateusz
  • Home
  • Blog
    • Podróże
      • Polska
      • Czechy
      • Niemcy
      • Szwajcaria
      • Francja
      • Hiszpania
      • Włochy
      • Austria
    • Pozostałe
      • Motywacja
      • Przemyślenia
    • Wyścigi
    • Recenzje
  • Współpraca
  • Sklep
    • Koszyk
    • Regulamin sklepu
    • Polityka prywatności
    • Zasady

Anonimowy kolarz – recenzja książki

·

3 stycznia, 2022
anonimowy kolarz

„Anonimowy kolarz” to książka, która wzbudziła moje zainteresowanie jeszcze przed swoją premierą. Ta tytułowa tajemniczość autora sugerowała, że odkryje on sporo niuansów o których zwykły, szary kibic nie ma pojęcia. Czy taka właśnie jest ta książka? Nie będę Was trzymał w niepewności. Odpowiedź brzmi: nie. Przez blisko 300 stron nie dowiedziałem się niczego więcej, niż do tej pory wiedziałem. A przecież wcale nie jestem zagorzałym fanem śledzącym każdą kolarską plotkę i każde zawody.

Powiem wprost: czuję spore rozczarowanie i zawód. Nie tego oczekiwałem. Nie tego się spodziewałem. Tak naprawdę „anonimowość” autora pozwala mu na wyrażanie zdania o osobach i instytucjach, na które pod swoim nazwiskiem nie miałby odwagi. I mogłoby sprawić, że jego kolarska kariera, czy może bardziej szacunek i opinia – bo w trakcie lektury można wywnioskować, że jest bliżej niż dalej emerytury – mogłyby zostać mocno zachwiane. Mówiąc dosadnie i wprost – anonimowy kolarz uważa, że „nie sra się do własnego gniazda” i w jego poczuciu słowami w tej książce właśnie to robi. Ale czy na pewno? Nie ma tu żadnych „smaczków”, kontrowersji i kwestii które mogłyby wzbudzić ciekawość i zainteresowanie.

Owszem, dostajemy opowieść o zawodowym kolarstwie i o tym, że nie zawsze jest tak piękne jak na ekranie telewizora. O tym, że to ciężka praca, zdecydowanie trudniejsza niż 40 godzin spędzonych przed ekranem komputera. I z tej perspektywy jest to opowieść ciekawa. Opowieść, która pokrywa się z dotychczas zdobytą wiedzą, rozmowami z innymi kolarzami, spoglądaniem na World Tour od środka. Jest napisana językiem łatwym i przyjemnym, dzięki czemu czyta się ją dość szybko.

anonimowy kolarz
Będąc na Tour de France mogłem dostrzec i dowiedzieć się więcej niż z książki „Anonimowy kolarz”

Tak naprawdę uważny kibic wie o każdej poruszanej kwestii z doniesień medialnych. Temat sprzętu jest wałkowany każdego roku przy poważniejszym wypadku, czy kraksie. Nie trzeba być ekspertem, by stwierdzić że przyczepność większości gum włoskiej Vittorii pozostawia wiele do życzenia. Nie każde rozwiązanie jest też dobre, o czym przekonał się choćby na początku ubiegłego sezonu Mathieu van der Poul, który stracił szanse na dobre miejsce przez wadliwą kierownicę. Oczywiste też jest, że nie każdy lubi wszystko z czym musi jeździć. Przecież nie raz na wyścigach mogliśmy zobaczyć jak kolarze rzucali rowerami w złości i frustracji.

Tematem, który wzbudził w mojej głowie dużo kontrowersji jest doping, poruszany przez autora dość często. Z lektury dowiadujemy się, że autor ścigał się w czasach najbardziej mrocznych dla kolarstwa, gdy EPO i inne środki dopingujące były codziennością. Elementem, który wyrównywał szanse, a nie jakkolwiek wspomagał. Anonimowy kolarz twierdzi przy tym że nie brał w tym udziału przez co ciężko było mu się przebić do czołówki. To wydarzyło się dopiero później.

Jednocześnie przytacza głośne sprawy z ostatnich lat dotyczące Bradleya Wigginsa czy Christophera Froome’a. Z jednej strony uważa, że dzisiejsze kolarstwo jest „czyste”, a z drugiej sugeruje że „marginal gains” jakie swego czasu mocno rozgłaszało Sky (obecnie Ineos Grenadiers) to ściema mająca przykryć naciąganie do granic możliwości przepisów i stosowanie takich a nie innych leków przez kolarzy. W moim odczuciu chce przekazać, że wciąż zespoły szukają sposobów by wygrywać, niekoniecznie tylko formą sportową.

Jeszcze jednym elementem, który wzbudził moje (i nie tylko moje) kontrowersje jest ciągłe porównywanie obecnego kolarstwa do „czasów minionych”. Anonimowy kolarz twierdzi, że dzisiaj kolarze są bardziej mnichami z klasztoru nie mającymi luzu ani wolności, co ich zabija. I że kiedyś było inaczej, „lepiej”. Bo po wyścigu nikt nie nakrzyczał za nadprogramowe piwo, czy niezrealizowany trening. Ale czy tak na pewno jest?

Anonimowy kolarz nie zrobił na mnie większego wrażenia. Książkę przeczytałem szybko i nawet dość przyjemnie. Jest to pozycja, którą przeczytać można, ale jeśli tego nie zrobicie to tak naprawdę nic nie stracicie. Na rynku jest wiele ciekawszych propozycji traktujących o kolarstwie.

Tags: anonimowy kolarz blog kolarski kolarstwo książka motywacja recenzja sqn
←Previous: Torba w ramę i bukłak – czyli jak przeżyć w Alpach bez bidonów
Next: Czuć się bezpieczniej – lusterka rowerowe Corky (recenzja)→
Dwa Rowery – Natalia i Mateusz
  • Facebook
  • Instagram
  • TikTok
Używamy plików cookie na naszej stronie internetowej, aby zapewnić Ci najbardziej odpowiednie wrażenia, zapamiętując Twoje preferencje i powtarzając wizyty. Klikając „Akceptuję”, wyrażasz zgodę na używanie WSZYSTKICH plików cookie.
UstawieniaAkceptuję
Manage consent

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. These cookies ensure basic functionalities and security features of the website, anonymously.
CookieDurationDescription
cookielawinfo-checkbox-analytics11 monthsThis cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Analytics".
cookielawinfo-checkbox-functional11 monthsThe cookie is set by GDPR cookie consent to record the user consent for the cookies in the category "Functional".
cookielawinfo-checkbox-necessary11 monthsThis cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookies is used to store the user consent for the cookies in the category "Necessary".
cookielawinfo-checkbox-others11 monthsThis cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Other.
cookielawinfo-checkbox-performance11 monthsThis cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Performance".
viewed_cookie_policy11 monthsThe cookie is set by the GDPR Cookie Consent plugin and is used to store whether or not user has consented to the use of cookies. It does not store any personal data.
Functional
Functional cookies help to perform certain functionalities like sharing the content of the website on social media platforms, collect feedbacks, and other third-party features.
Performance
Performance cookies are used to understand and analyze the key performance indexes of the website which helps in delivering a better user experience for the visitors.
Analytics
Analytical cookies are used to understand how visitors interact with the website. These cookies help provide information on metrics the number of visitors, bounce rate, traffic source, etc.
Advertisement
Advertisement cookies are used to provide visitors with relevant ads and marketing campaigns. These cookies track visitors across websites and collect information to provide customized ads.
Others
Other uncategorized cookies are those that are being analyzed and have not been classified into a category as yet.
SAVE & ACCEPT
 

Wczytywanie komentarzy...